TechniCALL IN

Wieczór.

Kliknięcia komputerowej myszy przecinają to, co mogłoby być ciszą.

Miarowy stukot klawiatury, jakby czyjś szept.

Aluminium obudowy, tak bliskie opuszkom palców, mogłoby być człowiekiem.

Jarzeniowy blask matrycy prawie jak blask spojrzenia.

Oko kamery wszechwidzące, a ślepe.

Prawda, którą musi być krzątanina pikseli.

Porządek w folderach – ułożone życie.

Powitalny ekran to nie widok zza okna,

To zaproszenie

Do świata urządzeń, które nigdy nie śpią.